Ząb pulsuje, termin u dentysty dopiero za tydzień, więc sięgasz po tabletkę z diklofenakiem. Pomaga, ale to tylko przeczekanie do wizyty. Lek nie leczy zęba, za to obciąża żołądek, nerki i serce. W dużym duńskim badaniu ryzyko poważnych zdarzeń sercowych rosło o ok. 50 proc. już w pierwszych 30 dniach.
Tabletka ucisza ból, ale ząb dalej choruje
Diklofenak należy do niesteroidowych leków przeciwzapalnych, czyli NLPZ. Blokuje enzymy COX-1 i COX-2, a przez to produkcję prostaglandyn, które nasilają ból, obrzęk i podnoszą temperaturę. Dlatego ulga przychodzi szybko i łatwo uwierzyć, że problem minął.
Tyle że lek działa na sygnał, a nie na jego źródło. To, co boli w zębie, zostaje dokładnie tam, gdzie było. Gdy tabletka przestaje działać, ból wraca, a ty sięgasz po następną. Tak z dwóch dni robią się tygodnie.
Sama złapałam się kiedyś na tym, że kolejny dzień z rzędu sięgam po blister zamiast po telefon do gabinetu. Dziś traktuję tabletkę jak most do wizyty, nie jak leczenie, i zapisuję się do dentysty tego samego dnia, w którym pierwszy raz po nią sięgam.
Co tygodnie z diklofenakiem robią z żołądkiem, nerkami i sercem?
Prostaglandyny nie odpowiadają wyłącznie za ból. Chronią śluzówkę żołądka przed kwasem i dbają o ukrwienie nerek. Lek wyłącza je w całym organizmie, nie tylko w bolącej szczęce.
- Żołądek. Bez ochronnej warstwy śluzu pojawiają się nadżerki, z czasem wrzody żołądka lub dwunastnicy i krwawienia. Ryzyko rośnie po 60. roku życia, przy alkoholu i przy łączeniu kilku leków przeciwbólowych.
- Nerki. Gorsza filtracja sprzyja zatrzymywaniu sodu i wody. Skutkiem są obrzęki nóg i skoki ciśnienia, a u seniorów i osób odwodnionych nawet ostre uszkodzenie nerek.
- Serce i naczynia. Lek zaburza równowagę między tromboksanem a prostacykliną, więc krew łatwiej tworzy zakrzepy. Rośnie ryzyko zawału serca i udaru mózgu.
- Wątroba. Przy dłuższym stosowaniu może rosnąć aktywność enzymów ALT i AST.
Najmocniej przemawia do mnie duńskie badanie populacyjne obejmujące ponad milion pacjentów. Osoby, które zaczynały kurację diklofenakiem, miały o około 50 proc. wyższe ryzyko poważnych zdarzeń sercowych niż te, które leku nie brały. Zagrożenie było widoczne już w pierwszych 30 dniach, i to przy standardowych dawkach. Miesiąc przeczekiwania bólu zęba mieści się dokładnie w tym oknie.
Kto powinien uważać jeszcze bardziej
Diklofenak jest przeciwwskazany przy chorobie wieńcowej, po zawale serca, po udarze mózgu, przy niewydolności serca i zaawansowanej miażdżycy tętnic obwodowych. Szczególnej ostrożności wymagają cukrzyca, palenie tytoniu i nieuregulowane nadciśnienie. W trzecim trymestrze ciąży lek jest bezwzględnie zakazany.
Groźne bywają też połączenia. Diklofenak nasila działanie leków przeciwzakrzepowych i antydepresantów z grupy SSRI, co zwiększa ryzyko krwawienia z przewodu pokarmowego. Osłabia leki na nadciśnienie, a z lekami moczopędnymi mocno obciąża nerki. Nie łączy się go też z innymi doustnymi NLPZ, jak ibuprofen czy ketoprofen, bo ból nie mija szybciej, a toksyczność rośnie.
Jeśli bierzesz któryś z tych leków, przy bólu zęba najpierw zapytaj lekarza lub farmaceutę, co możesz przyjąć. W gabinecie powiedz dentyście, co łykasz na co dzień.
Kiedy z bólem zęba iść do dentysty od razu
Doustnych preparatów bez recepty nie stosuje się na własną rękę dłużej niż 5 dni. Jeśli ból nie ustępuje, trzeba iść do lekarza, a przy zębie oznacza to po prostu wizytę u dentysty. Ja nie czekam nawet do tego limitu, gdy widzę któryś z poniższych sygnałów.
- Ból wraca, gdy tylko tabletka przestaje działać.
- Potrzebujesz leku kolejny dzień z rzędu, żeby normalnie zjeść albo zasnąć.
- Puchnie dziąsło lub policzek albo pojawia się gorączka.
- Ząb boli przy nagryzaniu.
- Należysz do grupy, której ten lek szkodzi, więc tabletka w ogóle nie powinna być twoim sposobem na przeczekanie.
Dzwoniąc do rejestracji, mówię wprost, że ból wraca mimo leków i od ilu dni go tłumię. Dzięki temu w gabinecie od razu wiedzą, że sprawa jest pilna, a dentysta przy fotelu wie, co już przyjęłam.